GROTTGER Artur

GROTTGER Artur
GROTTGER ArturGROTTGER Artur

GROTTGER Artur BIO

Tytuł:Studium postaci do pracy "W drodze na Syberię"
Technika:akwarela, podrysowanie ołówkiem,
papier naklejony na tekturę
Wymiary:31,5 x 22 cm (wymiary papieru)
36 x 26 cm (wymiary kartonu)
63 x 48 cm (wymiary z oprawą)
zapytaj o cenę Praca oprawiona
GROTTGER Artur

GROTTGER Artur BIO

Tytuł:Sybiracy
Technika:litografia, papier
Wymiary:42 x 43 cm (wymiary grafiki)
54 x 65,5 cm (wymiary arkusza)
zapytaj o cenę

 

ARTUR GROTTGER - NOTA BIOGRAFICZNA

 

ARTUR GROTTGER urodził się w 1837 roku w Ottyniowicach, zmarł w 1867 r. w Amélie-les-Bains. Studiował we Lwowie w latach 1848-52, następnie w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych (1852-54) oraz w Akademii w Wiedniu (1855-58). Współpracował wówczas z czasopismami "Mussustunden" i "Illustrierte Zeitung". Artysta przebywał w Monachium gdzie widział kartony W. Kaulbacha i M. von Schwinda. Artysta w 1866 roku zaręczył się we Lwowie z Wandą Monné. Przebywając w Paryżu nawiązał kontakty z polską kolonią. Warto wspomnieć, że malarzowi w ukończeniu kartonów do cyklu "Wojny" pomagał Jean Léon Gérôme. Stan zdrowia Artura Grottgera spowodował, że musiał się przenieść do południe Francji do Pau a następnie do Amélie-les-Bains, gdzie w 1867 roku zmarł.

Artysta w Brat artysty Jarosław rostał zesłany na daleką Syberię. W twórczości Grottgera pojawił się temat zesłańców w drodze na Syberię lub sceny pracy np. w dziełach rysunkowych i olejnych: Pochód na Sybir, W kopalni, Sybiracy, Z krzyżem po śniegu, Etap zesłańców. Wiemy, że artysta chciał poznać szczegóły życia zesłańców, czytał "Jasieńczyka 10 lat niewoli na Syberii". Dzięki korespondencji artysty ze swoją narzeczoną Wandą Monné wiemy o jego pracy nad rysunkiem "W drodzę na Sybirię" (1867). W jednym z listów czytamy: "Chcę zrobić rysunek dosyć duży, bo jak trzy razy moje zwykle, największe, węglem, przedstawiające ten moment kiedy właśnie na stację na Syberii przybył etap złożony z biednych naszych mizeraków, wciągnięty w długą linię stoi...ponad nimi wszystko zimne i ciemne, pod nimi biało, a przy nich żałobnie i czarno! Cieszę się na kilkadziesiąt tych pięknych twarzy, wynędzniałych a pełnych rezygnacji i odwagi, na cały szereg owych postaci mizernych z pozoru a tak wspaniałych na duszy!"


(fragment listu Grottgera do narzeczonej, Paryż 30 XII 1866, Arthur i Wanda, t. II, s. 12; Paryż 9 I 1867, Arthur i Wanda, t. II, s. 31, 34 (za Jadwiga Puciata-Pawłowska "Artur Grottger", Toruń 1962, s. 162)