Aktualności

Data dodania: 2018-01-07

O malarstwie Romana Zakrzewskiego prof. Stanisław Tabisz

Artykuł Stanisława Tabisza

 

W trzecią rocznicę śmierci Romana Zakrzewskiego (zm. 25 grudnia 2014 r.) przypominamy jego życie i twórczość.

Na naszą prośbę Jego Magnificencja prof. dr hab. Stanisław Tabisz - rektor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie im. Jana Matejki, napisał tekst w którym wspomina postać artysty.


Stanisław Tabisz


KOBIETA JAKO MADONNA…
O niezwykłych portretach kobiet Romana Zakrzewskiego.

      Aby uzmysłowić sobie, czym jest obraz jako dzieło sztuki nie można uciec od zdefiniowania pojęć i zasad, dzięki którym artysta buduje całość zatrzymanego w czasie, statycznego motywu wizualnego. Kreowany obraz musi mieć sam w sobie uzasadnienie, że istnieje i przyciąga wzrok ludzki,
a może odwrotnie, że oczy poszukują takiego właśnie widzenia świata, które coś określa i zatrzymuje, a to dla uświadomienia sobie istoty widzenia
i postrzegania. Do jednych z podstawowych wartości postrzegania, do sedna percepcji należy piękno zobaczonego obrazu w całości złożonych elementów, i jego pozytywna afirmacja. A piękno to ład i harmonia, to w kompozycji malarskiej znalezione odpowiednio proporcje, zależności 
i relacje oraz spójność wielu elementów, to psychologiczny i duchowy wyraz; oddziaływanie czyste, klarowne, wyraziste, jedyne, absolutnie przekonywujące…

Roman Zakrzewski

 

Roman Zakrzewski Portret kobiety (1986)


      Wysoce wysublimowana sztuka portretowania kobiet przez Romana Zakrzewskiego narodziła się jeszcze podczas studiów na Wydziale Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni prof. Jerzego Nowosielskiego. Roman Zakrzewski należał do wyjątkowych uczniów wybitnego, charyzmatycznego malarza, teologa i teoretyka sztuki. Odnalazł on bowiem kontakt głębszy z prof. Jerzym Nowosielskim, aniżeli zwykła, standardowa zależność, bądź hierarchiczne powiązanie pomiędzy nauczycielem a uczniem. Przełomowe dla Zakrzewskiego okazało się wydarzenie podczas zajęć
w Akademii. Nowosielski, udzielając korekt swoim studentom, zapytał czy czytają Biblię. Zapanowało milczenie. Prof. Jerzy Nowosielski zdziwiony
i zaskoczony ponowił pytanie: „jak to, nie czytacie Państwo Biblii?”. Nie! Brzmiała milcząca odpowiedź.


      Dla Romana Zakrzewskiego wydarzenie to zapadło głęboko w pamięć. Sięgnął do Biblii i zaczął ją regularnie czytać. To spowodowało przełom duchowy studenta oraz inne, wewnętrznie refleksyjne i duchowe nastawienie do uprawiania malarstwa… Pamiętam jedną z pierwszych indywidualnych wystaw Romana Zakrzewskiego w Krakowie, w galerii tuż przy Rynku Głównym, przy ul. Mikołajskiej. Były to jeszcze czasy kiepsko wydawanych katalogów, ale dzieła na ścianach wielu galerii sztuki w Krakowie wisiały i emanowały blaskiem klarownym i zdumiewającym. Jak mawiał
o takiej sytuacji Jerzy Nowosielski: „obrazy wiszą na ścianie i żadna ludzka siła już tu nic nie pomoże”.

Roman Zakrzewski

 

Roman Zakrzewski Portret kobiety (2013)
Roman Zakrzewski

 

Roman Zakrzewski Portret kobiety (2014)

 

      Przyszedłem na wernisaż Romana Zakrzewskiego ze Zbysławem M. Maciejewskim, gwiazdą krakowskiego malarstwa, profesorem Akademii, którego byłem asystentem. Jego odbiór i zdanie, jeżeli je wypowiedział, było wysokiej miary i bardzo wysokich wymagań formalnych. Obejrzał obrazy, zauważając inspiracje Modiglianim i Nowosielskim, ale przyznał, że portrety kobiet Zakrzewskiego są klarowne i precyzyjnie zakomponowane, pod względem warsztatowym wydają się bardzo dobre. W towarzyszącym wystawie małym, czarno-białym folderku zamieszczony był tekst prof. Jerzego Nowosielskiego napisany dla swojego ucznia. Było w tym tekście zdanie o sensie i ważności sukcesji, jakiej podejmują się niektórzy artyści kontynuując i rozwijając, na swój sposób, pewien rodzaj twórczego oddziaływania, sukcesji, tradycji, problemu, warsztatowego wtajemniczenia, wizji… Roman Zakrzewski, już po studiach i obronie dyplomu magisterskiego, zmienił swoje życie diametralnie. Stał się żarliwie wierzącym i praktykującym katolikiem. Zapanował całkowicie nad swoim alkoholowym nałogiem.


      Malował jednak wizerunki kobiet konsekwentnie i systematycznie. Tylko portrety kobiet, których kanonem i wzorcem była uroda i osobowość żony artysty. Czuło się w tych portretach inspirację portretami Amadeo Modiglianiego, ale jednocześnie pewne zindywidualizowanie pozujących Zakrzewskiemu modeli, które gdzieś tam zawsze pobrzmiewały kanonem szlachetnych rysów wspomnianej już żony artysty. Sam otrzymałem od Romana swój portret i niejednokrotnie widziałem płótna poświęcone także innym kobietom niż żona, ale wzorzec, ideał, kanon był zawsze wyczuwalny. Czysta, idealistyczna kobiecość żony Romana, szlachetna i uduchowiona kobiecość Madonny, wizerunek, który zmysłowość i urodę ciała oraz ubioru podnosił do ragi sacrum, bo jak mawiał Jerzy Nowosielski: „ciało kobiety jest świątynią”. Stopniowo, artysta zmieniał otoczenie dla swoich portretów. Wprowadzał w tle martwe natury, fragmenty krzesła czy stołu, wycinki starej architektury, pejzażowe widoki za oknem, jak we wczesnorenesansowych i renesansowych dziełach.

Roman Zakrzewski

 

Roman Zakrzewski Dziewczyna z szalem (2012)
Roman Zakrzewski

 

Roman Zakrzewski Portret kobiety z pejzażem (2013)

 

      Znakomity pisarz, Waldemar Łysiak, zamieścił reprodukcje kobiecych portretów Zakrzewskiego w jednym z tomów „Malarstwa białego człowieka”. Zakrzewski nie miał stałej umowy o pracę. Żył z malarstwa, a nie było i nie jest to wcale łatwe w Polsce. Ciekawostka jest to, że zjawiał się w mieszkaniu Zakrzewskiego pewien sportowy menadżer piłkarski i kupował obrazy. Artysta był rozmówcą niezwykłym, żarliwym i przekonywującym, a przy tym miał wyborny, błyskotliwy dowcip. Po raz ostatni spotkaliśmy się w Krakowie u przyjaciela, grafika Przemysława Zawadzkiego. Przy kolacji, rozmowa z Romanem to była dodatkowa, prawdziwa uczta. Oczytany w Piśmie Świętym, posiadający wobec swoich przekonań i wyznawanych wartości bardzo mocne uzasadnienia i argumenty. Odwiózł nas wtedy w nocy, z Władysławem Podrazikiem, swoim samochodem do domu. Na ulicach było dużo śniegu. Utworzyły się koleiny i wysokie zwały. Roman jechał samochodem bardzo ostrożnie, cały czas opowiadając z pasją śmieszne historie. Wspominam artystę malarza Romana Zakrzewskiego z bardzo dużym sentymentem i uznaniem.


      Brakuje mi rozmów z nim oraz tych mistrzowsko opowiadanych anegdot i dowcipów. Jego wizja kobiety szlachetnej i pięknej budzi we mnie zachwyt i rozbudza nadzieję na lepsze relacje między kobietami i mężczyznami. Podobne wrażenia krystalicznej szlachetności odczuwam oglądając „madonny” Rafaela Santi czy akty kobiece namalowane przez Jerzego Nowosielskiego. Jest w tym wszystkim nadzieja, w takim podejściu do sztuki, że wszystko co stworzone w harmonii i pięknie wspiera nasze kruche i słabe człowieczeństwo, wobec tej ciemnej strony natury ludzkiej, gdzie
w jądrze ciemności budzi się barbarzyństwo, okrucieństwo i obrzydliwość destrukcyjnych spraw tego świata…


Stanisław Tabisz Wrzesień 2017

* Dokończony tekst, rozpoczęty kilka lat temu, jeszcze za życia artysty.

Zespół Galerii Sztuki ATTIS serdecznie dziękuje Jego Magnificencji prof. dr hab. Stanisławowi Tabiszowi za powstały tekst.

 

ROMAN ZAKRZEWSKI - NOTA BIOGRAFICZNA

Roman Zakrzewski

 

Roman Zakrzewski urodził się w 1955 roku w Oświęcimiu, zmarł 25 grudnia 2014 r. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1985 roku uzyskał dyplom w pracowni malarstwa prof. Jerzego Nowosielskiego. Tematem przewodnim w twórczości malarza były portrety kobiet.

 

 

 

 

 

 

WYBRANE WYSTAWY

2008 - Wystawa malarstwa, Giardino Galerie & Beeldentuin, Holandia;
2007 - Wystawa malarstwa w Japonii, Daimaru (Kobe, Ashiya);
2004 - Wystawa malarstwa w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie;
2002 - Wystawa malarstwa w Muzeum w Bielsku-Białej;
1999 - Jerzy Nowosielski i jego uczniowie, Galeria Sukiennice, Kraków;
1996 - Wystawa malarstwa w Art-Club, Kraków;
1986 - Jerzy Nowosielski i jego uczniowie, Galeria Forum, Kraków.

 
Artysta deklarował swoją filozofię:

„W malarstwie poszukuję prostoty i harmonii oraz piękna duchowego człowieka. Oczywiście, mam swoje inspiracje, swoich mistrzów takich jak Leonardo, Rafael, Botticelli czy Modigliani. Sztuka tych artystów formowała moją postawę twórczą. Piękno, do którego dążyli stało się również moim celem i sensem sztuki. Wierzę, że Bóg powołał artystę do tworzenia piękna i że obowiązkiem artysty jest obrona najwyższych wartości etycznych
i estetycznych oraz wnoszenie ich w dzisiejszą rzeczywistość.” „Tylko Bóg jest prawdziwym artystą. Z niczego stworzył piękno. Artyści muszą się inspirować.” Roman Zakrzewski, 2010 r. [archiwum artysty]

 

[WIĘCEJ INFORMACJI O ARTYŚCIE NA STRONIE GALERII]

 

powrót do listy aktualności

Chcesz sprzedać obraz

Nasze aukcje